Godzina W

zdjęcie z filmu Godzina W
  • Rola: Teresa
  • Reż: Janusz Morgenstern
  • Rok: 1979

Film opowiada o 1 sierpnia 1944, gdy Niemcy wycofywali się z Warszawy. Zaczyna się wielki ruch. Atakowane są niemieckie koszary.

Scenariusz "Godziny "W" powstał na motywach opowiadania Jerzego Stefana Stawińskiego, opublikowanego w 1956 roku. Stawiński - były uczestnik Powstania na Mokotowie - napisał swój utwór w formie zbeletryzowanego reportażu. Obrazowy język, oszczędna narracja i znakomite dialogi przypadły do gustu Jerzemu Morgensternowi, który przeniósł nowelę na ekran. Postanowił też dochować maksymalnej wierności oryginałowi. Wiarygodność wydarzeń ukazanych w filmie gwarantowały również nazwiska konsultantów. Byli nimi: Tomasz Szarota - historyk, autor książki "Okupowanej Warszawy dzień powszedni" i Lech Cergłowski - były żołnierz powstańczego pułku "Baszta". Głównymi bohaterami filmu są właśnie członkowie jego oddziału. Zagrali ich podówczas jeszcze studenci warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Młodzi aktorzy zebrali pochlebne recenzje. Podobał się zwłaszcza Jerzy Gudejko jako "Czarny". "Miał w oczach ten ogień, który cechował jego rówieśników, ten błysk inteligencji i entuzjazmu. Pozostali aktorzy również znakomicie wczuli się w specyfikę gorącego czasu. Byli - chociaż współcześni - chłopcami z tamtych lat" - pisała jedna z recenzentek. Zaś Janusz Morgenstern tak charakteryzował przesłanie swego filmu: "Tematyki okupacyjnej nie traktuję jako historii. Interesują mnie najbardziej węzłowe momenty życia narodu. Wojna i okupacja to długie, brzemienne lata, obfitujące w dramaty i tragedie, to zróżnicowane ludzkie losy. Są to słupy milowe w rozwoju społeczeństwa i jego świadomości. To są sprawy i bruzdy, które tworzą zapach czasu". Film przedstawia historię jednego dnia, tak pamiętnego dla Warszawy - 1 sierpnia 1944 roku. Niemcy wycofują się już od pewnego czasu, wszyscy oczekują, kiedy nastąpi sygnał wybuchu powstania. Tego dnia - 1 sierpnia - już przed południem rozpoczął się w Warszawie wielki ruch. Łącznicy przenosili wiadomość: Godzina "W" o siedemnastej. Następuje koncentracja oddziałów w wyznaczonych uprzednio punktach, przewożenie zgrmadzonej broni. W jednym z takich punktów zbiera się pluton Armii Krajowej pod dowództwem "Czarnego". Mają zaatakować hitlerowskie koszary. Tuż przed siedemnastą dowiadują się, że nie otrzymają przewidywanego wsparcia - drugiego plutonu. W tej sytuacji ryzyko natarcia zostaje zwielokrotnione do granicy zbiorowego samobójstwa. Rozkaz musi być jednak wykonany. Punktualnie o godzinie 17.00 pluton "Czarnego" rozpoczyna wykonywanie swojego zadania.






Fragmenty filmu: