Kroki na schodach

Nazwisko Mariana Hemara (1901-72) kojarzy się głównie z komediami i tekstami piosenek, pisanymi często na użytek kabaretów. "Kroki na schodach" to w jego dorobku utwór nietypowy - melodramat z elementami sensacji. Hemar pokusił się w nim o pokazanie bezwzględnych reguł obowiązujących w polityce, i ich wpływu na postępowanie człowieka. Zdaniem reżysera przedstawienia Tomasza Zygadły, "Kroki na schodach" są przede wszystkim sztuką o manipulacji. "Uważam, że manipulacja to jeden z największych problemów naszego stulecia. Teraz jest zupełnie inaczej niż kilka wieków wstecz, kiedy ludzie faktycznie uczestniczyli w życiu politycznym. My współcześnie jesteśmy już tylko przedmiotami, a nie podmiotami tej gry. Dlatego tak często gubimy się w otaczającej nas rzeczywistości, podobnie jak pogubiło się małżeństwo przedstawione przez Hemara. Miłość i szczęście tej pary skończyły się, gdy zdominował ich ten zewnętrzny, brutalny świat" - powiedział reżyser w jednym z wywiadów. Akcja dramatu toczy się w okresie międzywojennym w bliżej nie określonym kraju.
Bohaterami sztuki są kochający się małżonkowie. Uczuciu nie przeszkadzają różnice społeczne. Ona pochodzi z tzw. dobrego, mieszczańskiego domu. On jest robotnikiem i działaczem partii socjalistycznej. Akurat w chwili, gdy ma otrzymać wymarzony awans, w tajemniczych okolicznościach ginie jeden z ministrów. Gustaw, człowiek uczciwy i prostolinijny, zostaje wplątany w sprawę tego zabójstwa. Jego małżeństwo i pozycja w partii są zagrożone. Na schodach rozlegają się złowieszcze kroki.