Zmiennicy

zdjęcie z filmu zmiennicy
  • Rola: Kasia Piórecka
  • Reż: Stanisław Bareja
  • Rok: 1986

Młoda dziewczyna w przebraniu mężczyzny zatrudnia się jako kierowca w Miejskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym. Tylko w ten sposób otrzymuje taksówkę i ze swoim zmiennikiem jeździ po Warszawie. Obserwacja życia zza szyb "taryfy" wygląda czasem śmiesznie, czasem groteskowo, a niekiedy tragikomicznie.



"Zmiennicy" to trzeci, po "Kapitanie Sowie na tropie" i "Alternatywy 4", serial Stanisława Barei, a jednocześnie jego ostatnie dzieło. Tak jak w poprzednich filmach reżysera, tak i w "Zmiennikach" spotykamy się z wyśmiewaniem PRL-owskiej rzeczywistości i absurdów życia codziennego, tym razem, Polski połowy lat 80 ubiegłego wieku.

Główną osią wszystkich przedstawionych w serialu wydarzeń są przygody tytułowych zmienników, czyli dwójki warszawskich taksówkarzy. Jednym z nich jest Katarzyna Piórecka, którą poznajemy jeszcze w roli kierowcy żuka w Spółdzielczej Wytwórni Sprzętu Komunikacyjnego im. Borów Tucholskich. Jest tam typową "dziewczyną do bicia", dlatego wykorzystując okazję w spektakularny sposób odchodzi z pracy. Stara się o zatrudnienie w Warszawskim Przedsiębiorstwie Taksówkowym, jednak trafia na niechętnego wobec kobiet personalnego, Łukasika, który odsyła ją z kwitkiem. Kasia postanawia więc zatrudnić się w przedsiębiorstwie jako mężczyzna, a dokładniej jako syn prezesa "Borów Tucholskich", Marian Koniuszko. W sprytny sposób zdobywa jego dokumenty i w końcu otrzymuje pracę jako taksówkarz. Jej zmiennikiem jest Jacek Żytkiewicz, który wcześniej jeździł ze Stanisławem Lesiakiem, jednak gdy ten zostaje ranny w nietypowym wypadku, Jackowi zostaje przydzielony nowy wspólnik. Tak oto zaczynają się wspólne przygody dwójki zmienników.
Już w pierwszym odcinku pojawia się także drugi wątek serialu, dotyczący przemytu heroiny z Syjamu do Niemiec, oczywiście przez Polskę. Przemytniczą szajką kieruje z Tajlandii człowiek znany w środowisku jako Krokodylowy, którego zagrał sam Stanisław Bareja. Powierza on Krashanowi, studiującemu w Polsce obywatelowi Syjamu, transport do naszego kraju ukrytych w kiełbasie narkotyków. Niestety, na Okęciu trwa akurat wzmożona kontrola antynarkotykowa i Krashan jest zmuszony do pozostawienia trefnego bagażu w sali odpraw. O pomoc w odzyskaniu torby z "kiełbasą" prosi napotkanego strażaka - cwanego Zenona Kuśmidra. Ten bez problemów odzyskuje torbę, jednak szybko orientuje się, jaka jest jej prawdziwa zawartość i żąda od Krashana sowitej zapłaty w dewizach. Przeprowadzaną w hotelu transakcję wymiany dóbr niespodziewanie przerywają milicjanci, poszukujący ukrywającej się prostytutki. W trakcie ucieczki przed funkcjonariuszami Krashan i Kuśmider trafiają do taksówki prowadzonej przez Jacka Żytkiewicza. Po drodze terroryzują taksówkarza i kradną mu pojazd. Nie udaje im się jednak zbiec daleko, ponieważ zostają zatrzymani do kontroli drogowej przez patrol milicji. W jej trakcie Krashan chowa 50 tys. dolarów w rozdartym poszyciu fotela kierowcy i od tej pory żółta taksówka o numerze bocznym "1313" staje się obiektem pożądania zarówno ekipy przemytniczej, jak i ludzi Kuśmidra. W ten oto sposób na dobre splatają się obydwa wątki filmu. W serialu pojawia się także wątek miłosny - Jacek zakochuje się w Kasi (poznanej bez przebrania), zresztą ze wzajemnością, i aż do przedostatniego odcinka nie orientuje się, że jego zmiennik oraz jego dziewczyna to ta sama osoba.

Bareja zaczął pisać scenariusz serialu, początkowo noszącego roboczy tytuł "Zawód taksówkarz", wraz z Jackiem Snopkiewiczem. Jednak ten niedługo potem wyjechał do USA i zastąpił go Jacek Janczarski. Przez długi czas reżyser nie mógł zdecydować, kogo obsadzić w roli Katarzyny Pióreckiej. Ostatecznie w filmie zagrała Ewa Błaszczyk. Serial był kręcony w latach 1985-86 i wtedy też dzieje się jego akcja. Świadczą o tym zarówno wypowiedzi reżysera - "Akcja każdego z moich filmów i seriali dzieje się w roku, w którym obraz był kręcony", jak i ukazane w obrazie kalendarze oraz nekrolog jednej z postaci.
Prace nad "Zmiennikami" zakończono jesienią 1986 roku i od tego czasu serial czekał na emisję. Niestety, reżyser nie dożył jego premiery, która odbyła się 18 października 1987 roku (Stanisław Bareja zmarł nagle 14 czerwca 1987 roku). Choć początkowo obraz miał problemy z cenzurą, to jednak ostatecznie, po kilku miesiącach od śmierci Barei, Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk odstąpił od jakiejkolwiek ingerencji w ostatnie dzieło reżysera i wyraził zgodę na jego wyświetlenie w telewizji. Mimo to, okazało się, że w trakcie pierwszej emisji z piątego odcinka został usunięty epizod z lecącym do Krakowa samolotem, który "gubi" koło i po pozbyciu się paliwa nad lasem, awaryjnie ląduje na Okęciu. Argumentowano to szacunkiem wobec rodzin ofiar katastrofy lotniczej, która wydarzyła się w maju 1987 roku w Lesie Kabackim w okolicach Warszawy. Reżyserowi insynuowano złe intencje ("przekraczanie granic"), nie biorąc pod uwagę tego, że rzeczona katastrofa wydarzyła się dawno po zakończeniu prac nad filmem. Pierwsza emisja "Zmienników" zakończyła się 12 lutego 1988 roku i obejrzało ją 18 630 000 widzów.


Jacek i pan Stanisław jeżdżą na zmianę starą, zdezelowaną taksówką. Kierownictwo MPT obiecuje im jednak wkrótce wymianę wysłużonego wozu na nowy. Z kolei studiujący w stolicy Taj o dźwięcznym imieniu Krashan Bhamaradżanga ma kłopoty z wierzycielami. Na lotnisku spotyka sie z niejakim prezesem Kuskiem, który daje mu adres, pod którym być może pomogą mu rozwiązać jego problemy. Trzeci bohater jest strażakiem. Nazywa sie Zenon Kuśmider i nie gardzi "lewym" zarobkiem. Jego specjalnością jest handel paliwem. Od kolejarzy kupuje setki litrów benzyny, które strażackim wozem dostarcza na stacje benzynowe i tam sprzedaje, rzecz jasna z zyskiem.
Pan Stanisław wraca z ostatniego kursu swoją starą taksówką, wchodzi pod samochód i bierze się do naprawy. Na nieszczęście, na auto spada posąg myszy, który urwał się spod lecącego helikoptera. Dyrektor Michalik z ważnego ministerstwa również ma pechowy dzień. Gdy wychodzi z domu na spotkanie z kochanką, wpada do wykopu kanalizacyjnego. Zarówno taksówkarz, jak i dygnitarz trafiają do tego samego szpitala. Żona Michalika, córka partyjnego bonzy, załatwia mężowi wspaniałą opiekę. Jednak wskutek zamiany dokumentów lekarze i pielęgniarki biorą za Michalika pana Stanisława.
Kasia pracuje jako kierowca w firmie, kierowanej przez prezesa Koniuszkę. Do jej obowiązków należy m. in. wożenie żony prezesa na zakupy, do fryzjera, odbieranie ze szkoły ich rozwydrzonego syna itp. Kasia ma tego coraz bardziej dosyć. Podczas grzybobrania, w którym bierze udział kilkanaście osób z firmy Koniuszki, dochodzi do zbiorowego pijaństwa. W Kasi przelewa się czara goryczy. Zbrzydzona prymitywizmem zapitych biesiadników w jednej chwili porzuca pracę. Tymczasem w szpitalu pan Stanisław i Michalik stają się przyjaciółmi. Przechodzą nawet na "ty". Krashan zaś wchodzi na ścieżkę przestępstwa. Wiezie do Polski całą torbę kiełbasy nafaszerowanej narkotykami.
Prezes Koniuszko namawia Kasię, by dolepiła sobie wąsy, ubrała po męsku i zdała egzamin na prawo jazdy jako jego syn. Dziewczyna początkowo wyraża zgodę, ale w ostatniej chwili wycofuje się. Przebiera się jednak jeszcze raz i z papierami Mariana Koniuszki dostaje angaż w WPT, gdzie wcześniej odesłano ją z kwitkiem, gdyż była kobietą. Ze względu na przedłużający się pobyt pana Stanisława w szpitalu, Kasia zostaje zmiennikiem Jacka. Ten wszakże popada w nie lada tarapaty. Nocą odwozi pijanego Mroczkowskiego - zastępcę Koniuszki - w towarzystwie prostytutki. Gdy rano Mroczkowski budzi się z alkoholowego snu, znajduje w wannie trupa kobiety . . .
Początki pracy Kasi vel Mariana Koniuszko w MPT nie należą do łatwych. Wspólnie z Jackiem wiozą znanego aktora Rawicza do Krakowa. Mimo rozmaitych perturbacji w czasie podróży, udaje im się dowieźć gwiazdora na czas. Rawicz ma wystąpić w emitowanym na "żywo" spektaklu Teatru Telewizji. Jak na złość przedstawienie zostaje odwołane z powodu wystąpienia ambasadora Syjamu.
Tytułowa "prasa szczególnej troski" to tygodnik, który masowo wykupują ludzie prezesa Kluska. W paczkach z gazetami ukrywają narkotyki i wysyłają do Niemiec, do prezesa Gonschorka. Z radości, że kolejna dostawa dotarła na miejsce, Klusek spędza wieczór z prostytutką Mariolą. Zostaje przez nią kompletnie okradziony i nie ma czym zapłacić Kasi za kurs. Kasia wozi młode małżeństwo, które musi pilnie zrobić zakupy, by wykorzystać kredyt dla młodych małżeństw. W sklepach nie ma jednak ani pralek, ani lodówek czy odkurzaczy, zdesperowani małżonkowie kupują więc komplet do kawy na pięćdziesiąt osób.
Wśród pasażerów samolotu z Bangkoku, którzy oczekują na odprawę celną, znajduje się Krashan ze "swoim towarem". Ponieważ tego dnia jest wzmożona kontrola, nawiązuje kontakt ze strażakiem Kuśmidrem, ażeby mu pomógł wynieść "trefny" bagaż z lotniska. Umawia się w hotelu. W tym czasie w Warszawie trwa akcja profilaktyczna MO, skierowana przeciwko "panienkom", które okradają swoich klientów. Strażak Kuśmider, zorientowawszy się, co zawiera bagaż Krashana, stara się otrzymać pokaźną dolę za swoją pomoc. Podczas pertraktacji do hotelu wkracza milicja. Kuśmider ukrywa trefny towar na działkach w ulu, a Krashan przygotowane dewizy trzyma przy sobie. Obaj, złączeni wspólnymi interesami, korzystają z taxi 1313 z Jackiem za kierownicą. Tymczasem w domu Koniuszków syn Marian niespodziewanie i ku zaskoczeniu rodziców na biera apetytu na przyniesiony przez działkowiczkę dopiero co zebrany miód.
Podczas pogoni za expressem Krashan wyciąga broń. Korzystając z jego nieuwagi Jacek ucieka. Krashan i Kuśmider jadą dalej, ale wkrótce zostają ujęci przez milicję. Nie wiadomo jednak, co zrobili z pieniędzmi. Taksówką jeździ teraz Kasia. Wiezie panią Koniuszkową, a później zapomina zabrać z wozu swój prawdziwy dowód. Jacek znajduje w skrytce dokumenty i odwozi do jej domu. Zostaje przyjęty przez jej rodziców jako kandydat na męża i umawia się z Kasią na randkę. Żeby spotkanie mogło dojść do skutku, Kasia prosi Mariana Koniuszkę, by jeździł za nią całą niedzielę.
Do Warszawy przyjeżdża z Berlina Gonschorek, ażeby osobiście dopilnować Kluska i kulejących ostatnio interesów narkotykowych. Tymczasem Kasia, która niedawno poznała Jacka i pragnie go odwiedzic w Zatorach, na swoje miejsce w taxi 1313 wprowadza na chwilowe zastępstwo prawdziwego Mariana Koniuszkę, syna swojego poprzedniego chlebodawcy, Jacek nie wie oczywiście, że dziewczyna i jego zmiennik w taxi, to ta sama osoba. Przedstawia Kasi swojego gospodarza Mastalerza oraz poprzedniego właściciela Zator. Na drugi dzień dowiaduje się, że jego zmiennik Marian popełnił podczas swoich kursów szereg wykroczeń drogowych. Tymczasem ze szpitala powraca pierwszy zmiennik Jacka - Stanisław. Awansowany w WTP nie wraca jednak za kółko. Taksówkę w dalszym ciągu prowadzą na zmianę Jacek i Kasia w męskim przebraniu.
Dowiedziawszy się o śmierci znanego powieściopisarza Jana Oborniaka, redaktor naczelny wydawnictwa "Opoka" Samelko i pani redaktor Lusia zamierzają jak najszybciej wydać jego ostatnie dzieło "Krzyk ciszy". Okazuje się jednak, że rękopis zaginął. Redaktor Lusia udaje się na poszukiwania, korzysta z usług taxi nr 1313. Lusia i Kasia przebrana jak zwykle za Mariana, docierają do rodzinnego domu autora. Lecz tu ich perypetie się nie kończą.
Zmiennicy nie mogą wyplątać się z kłopotów, których przysparzają im niesforni pasażerowie taksówki. Klusek i Gonschorek usiłują namówić Jacka do złożenia fałszywych zeznań w sądzie w sprawie o porwanie taxi 1313. Kasia jako Marian Koniuszko nbierze udział w ryzykownej mistyfikacji, próbując pomóc przyjaciołom Jacka Parzydlaka w rozwiązaniu ich problemów mieszkaniowych. Tymczasem redaktor Lusia i awangardowy pisarz Oborniak, którzy odtworzyli zaginioną powieść, stają wobec nowych i niespodziewanych okoliczności związanych ze "zmartwychwstaniem" autora.
Znany reżyser Barewicz otrzymuje wiadomość, że na festiwalu filmowym w Berlinie Zachodnim przyznano mu Grand Prix i nagrodę rzeczową w postaci mercedesa. Natychmiast wyrusza na przejście graniczne po odbiór samochodu, taksówką o numerze bocznym 1313. Jednak niepewny swych umiejętności kierowcy, o pomoc w przyprowadzeniu wozu prosi zawodowców, Kasię i Jacka. W drodze powrotnej okazuje się, że wspomniany mercedes jest ruiną powleczoną lakierem. Barewicz przysięga, że odnajdzie sprawcę złośliwego żartu. Tymczasem w Warszawie do tzw. pustostanu w wieżowcu włamuje się złodziej o pseudonimie Ksywa. Gdy pochłonięty jest swoją "robotą", zjawia się komisja lokalowa. Po spisaniu i wyniesieniu dobytku opieczętowuje lokal i poleca natychmiast zamurować wejście. Ksywa pozostaje w środku.
Przed sądem stają oskarżeni o porwanie taksówki strażak Kuśmider i Krashan. Sprawa narkotyków jest niejasna, oskarżeni łżą jak z nut, a świadkowie plączą się w zeznaniach. W efekcie Kuśmider i Krashan otrzymują wyrok w zawieszeniu. Krashan melduje się u Kłuska, a ten każe mu odzyskać pieniądze. Przed sądem staje także Marian Koniuszko, czyli Kasia, od której prostytutka Mariola domaga się alimentów. Kasia udowadnia, że jest kobietą i sprawa zostaje zamknięta. Ale opiekun Marioli nie rezygnuje ze znalezienia ojca i w końcu wybiera prezesa Kłuska.
Do taksówki 1313, którą prowadzi Kasia, wsiada Krashan. Chce wydobyć z fotela kierowcy ukryte tam dolary. Dziewczyna podejrzewa go o napad. Wywiązuje się bójka, z której zwycięsko wychodzi Kasia. Jacek już dawno podejrzewa Mariana K., że ten coś przed nim ukrywa. Po historii z napadem zaczyna śledzić swojego zmiennika. I wreszcie poznaje prawdę. Na taxi 1313 poluje też Kuśmider, chcąc dobrać się do pieniędzy, co skutecznie udaremnia Jacek. Kuśmider staje przed sądem. Kasia i Jacek, słysząc o pustostanie, w którym straszy, wpadają na pomysł, jak zdobyć mieszkanie w wieżowcu dla siebie.
Dzięki znajomości pana Stasia z Michalikiem Kasia i Jacek otrzymują przydział na mieszkanie, w którym straszy. Przy okazji uwalniają uwięzionego w nim złodzieja. Muszą jednak wpłacić prawie półtora miliona złotych, a są bez grosza. Zmiennicy otrzymują też w firmie nowy samochód, stary idzie na licytację. Czwarta część wylicytowanej sumy przypada taksówkarzom-użytkownikom wozu. Ponieważ Krashan zaszył w fotelu 100 tys. dolarów, do przetargu stają gangi Kłuska-Gonschorka i Kuśmidra. Zamiast spodziewanych 700 tys. samochód zostaje sprzedany za 10 mln. To oznacza, że Kasia i Jacek otrzymają 2,5 mln, czyli - jest to koniec ich kłopotów. Ale to jeszcze nie wszystko. Kasia przeniosła stare fotele do nowej taksówki. Nadal ma tuż za plecami 100 tys. dolarów.



Galeria z filmu:

zdjęcie z filmu Zmiennicy
zdjęcie z filmu Zmiennicy
zdjęcie z filmu Zmiennicy
zdjęcie z filmu Zmiennicy
zdjęcie z filmu Zmiennicy
zdjęcie z filmu Zmiennicy
zdjęcie z filmu Zmiennicy

Fragmenty filmu: